Chili znalazła dom w marcu 2012
ur. we wrześniu 2011
Było to bardzo późno w nocy, ok. 22, wolontariusze jadący przez las zobaczyli małe zwierzątko przebiegające przez drogę. Zatrzymali się i zaczęli nawoływać. Usłyszeli popiskiwanie i ku ich zdziwieniu był to malutki czarny szczeniaczek. Wyglądał jak jedno wielkie nieszczęście. Popiskiwał i dzięki temu odnaleźli go w ciemnościach. Był bardzo wychudzony i zaplchlony.
Natychmiast Chili została zabrana i zawieziona do całodobowej lecznicy w Warszawie. Po oględzinach okazało się, że jest zdrowa jednak bardzo zaniedbana.
Po kilku dniach, kiedy już trochę przytyła, została odrobaczona i zaszczepiona. Malutka okazała się bardzo dzielną sunia i pewnie dlatego żyje.
Jest bardzo kontaktowa, zabawowa. Jest małym zdrowym urwisem, jak na ten wiek przystało.








