ur. w październiku 2011
Znaleziony został 6 maja na Żoliborzu przy cytadeli. Nie miał ani obroży ani czipa, po prostu nic. Bardzo przyjazny do ludzi i innych piesków.
Na obu tylnych łapkach ma ślady po drucie. Lekarz sugerował, że są to ślady po wnykach. Na jednej łapce jest głęboka rana od przecięcia drutu. Reszta ran są podgojone co oznacza, że ok. 10 dni temu mógł wpaść we wnyki. Jedna rana jest dość głęboka co świadczy o tym, że musiał się mocno szarpać. Dostał antybiotyki.
Mial duzego kleszcza. Został przebadany w kierunku babesziozy. Nie jest odwodniony ale dość wychudzony.
Bardzo ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie. NIe boi sie autobusu, grzecznie sobie siedzi. Ładnie chodzi po schodach. Jest cywilizowanym, dobrze wychowanym pieskiem.
Mieszaniec posokowca bawarskiego z wyżłem.



Szczęnięta do adopcji





