koteczka jako 5 tygodniowy kociak wraz z rodzeństwem była zabrana z ZK nr. 2 w Grudziądzu. Kociaki były wygłodzone, niektórym zagrażała śmierć głodowa , jako że koteczka z zaniedbania nie miała mleka , a była najwspanialszą kocią mamą . Po bardzo wielu perypetiach zdrowotnych Jakota wyrosła na super uroczą koteczkę
Ponieważ kotki były karmione jedzeniem wyrzucanym z kuchni więziennej , ich układ pokarmowy jest delikatny. Maleństwa wiezione z ZK wymiotowały folią z parówek .
Kicia jest wyjątkowo przyjazną , pieszczotliwą i piękną . Jest koteczką całkowicie pozbawioną agresji jak całe jej rodzeństwo i mama . Jako mały kociaczek nie miała odruchu atakowania nawet w zabawie . Nigdy nie drapała ani nie gryzła choć przez dość długi czas była leczona - zastrzyki, pobierania krwi - zawsze była skulona nawet za bardzo nie umiała się wyrywać . Nie jest psotną koteczką , chociaż potrafi się bardzo ładnie bawić , nigdy niczego nie straciła . Najlepiej bawi się ze swoją siostrą Julką - tak też było by super gdyby zamieszkały w nowym domu razem. Psy zna od małego ale ciągle się ich lęka . jest wysterylizowana , zaszczepiona , odrobaczona.
Tel.: 0-22-833-81-30, 0-693-34-99-78












